Historia

pg001_1_00

Nazywam się Piotrek! Opowiem wam w skrócie historię powstania tego domu!
5 marca 2001 roku moi rodzice postawili mój świat do góry nogami-Założyli Rodzinny Dom Dziecka! Żyliśmy do tej pory spokojnie ja, mama, tata, Marysia i Paulina! A tu nagle okazało się, że trza się czymś podzielić(rodzicami, rodzeństwem, domem, pokojem, znajomymi…) z Olą, Agnieszką i Kamilą, które właśnie z nami zamieszkały! Czas biegł! Ile nocy nieprzespanych bo przegadanych! Ile wizyt w szkołach u wychowawców! To chyba rodzice będą długo pamiętać! Przyszedł czas że znowu rodzicom było mało! I musiałem się podzielić klasą w szkole bo zamieszkała z nami Kasia! Na początku trudno nam było się dogadać, ale po pewnym czasie zżyliśmy się nawet bardzo! Zastanawiam się czy ktoś z was miał kiedyś jakiegoś niespodziewanego gościa na święta! W naszym domu zawsze zostawiamy przy wigilijnym stole jedno nakrycie wolne! Tym razem musieliśmy dołożyć jeszcze 4, ponieważ tata w wigilię przywiózł w naszym starym mercedesie 123D super gości: Monikę, Magdę, Heńka i Irenkę! Słyszeliście kiedyś bajki o bocianach, które przynoszą dzieci?! Jeśli tak to uświadomię was! To nie są bajki! Chociaż sam kiedyś myślałem ,że na dzieci się czeka 9 miesięcy! A tu psikus! W pewien piątek dowiedzieliśmy się ,że w poniedziałek będziemy mieli dziecko! Tym sposobem zamieszkała z nami dwutygodniowa Ada! W te pędy trzeba było zebrać jakieś rekwizyty dla malucha tj. smoczki , butelki, łóżeczko, kaftaniki, śpioszki, wózek, grzechotki, kołyskę no i oczywiście BEBIKO I !Sam się człowiek dziwi w ile drobiazgów trzeba wyposażyć takiego małego człowieka! Zaczęły się rodzinne kąpiele bo wszyscy tak byli ciekawi tego bajecznego dziecka, że nie odstępowali wanienki ani na krok! Wtedy to była dopiero jazda! Wszyscy wspólnie przeżywaliśmy ząbkowanie, pierwsze dźwięki wydawane przez tę malutką istotkę, raczkowanie, pierwsze kroczki. I tak dobrnęliśmy do roczku! Bociany z naszego pobliskiego gniazda już odleciały do ciepłych krajów! A tu pod koniec września zapukał do naszych drzwi trzytygodniowy Franek! Na samotność nie możemy narzekać, zaraz po Franiu już w połowie października do naszej rodziny dołączyli Natalia i Adrian. Ta historia nadal się tworzy i nikt nie wie co będzie dalej!